Jak gotować, żeby się nie naharować?

food-pot-kitchen-cooking
Niektóre monotonne czynności za pierwszym razem zazwyczaj są bardzo ciekawe i interesujące, po kilku razach nadal się je przyjemnie wykonuje – a po kilkudziesięciu są dla nas jedynie męczarnią. Dla wielu osób tak właśnie wygląda gotowanie – uważają je za czynność bardzo nudną i męczącą. Nie zamierzam temu zaprzeczać – pomimo tego, że sam uwielbiam gotowanie – w końcu ten portal jest poświęcony gotowaniu i potrawom. Niektórzy po prostu nie są do tego stworzeni, i zamiast przygotowywać jedzenie samemu wolą je zamówić. Jeżeli jednak nie stać nas na zamawianie, i musimy przygotować jedzenie sami – to co wtedy robić? W tym artykule przeczytacie, jak gotować żeby się nie naharować.

Rozrywka przy gotowaniu

Gotując, smażąc, piekąc często po prostu stoimy lub siedzimy i… czekamy. To głównie przez to gotowanie wydaje się nam nudne. Jak dla mnie jest to kompletna głupota – sam, gdy np. przygotowuje smaczną gęś często korzystam z komórki lub tabletu. Jest to po prostu ciekawe urozmaicenie – i zamiast bezczynnego czekania mogę przeczytać sobie wiadomości ze świata, lub pograć w gry na tablecie. Należy jednak pamiętać o tym, że nadal przygotowujemy jakąś potrawę – kilka razy mi się zdarzyło, gdy byłem jeszcze początkującym kucharzem zapomnieć o daniu które było w piecu. Na szczęście skutki nigdy nie były katastrofalne – i posiłki zawsze były zjadliwe.

Można tak właściwie robić wszystko

Należy jedynie pamiętać o tym, kiedy mamy wykonać konkretną czynność. Przykład? Nastawiliśmy pieczeń z gęsi, i musimy wyjąć ją za trzydzieści minut. Najlepiej w takim przypadku jest ustawić sobie alarm na naszym telefonie, który pozwoli nam wystarczająco szybko zareagować i dojść do kuchni by wyjąć naszą pieczeń z piekarnika. Ja na przykład podczas długiego pieczenia wyprowadzam psa na spacer, biorę kąpiel lub oglądam telewizję. Czasami zapominałem o tym, że coś jest w piekarniku – ale zawsze alarm na mojej komórce mi o tym przypominał. Przy okazji nauczyłem się dobrze zarządzać czasem, oraz polepszyłem pamięć – i teraz bez alarmu zawsze pamiętam i zdążam wyjąć potrawę na czas.

  • Marcin

    jak ktoś lubi gotować to dla niego to będzie przyjemność 🙂

    • wojtusii

      jak ze wszystkim

  • Kasia

    Nie wiem jak wy ale ja nigdy nie miałam problemów ze znaleźeniem motywacji do gotowania i zawsze sprawiało mi to przyjemność.

    • Magda

      U mnie wręcz przeciwnie, ile bym dała żeby mój facet gotował za mnie… 🙁

  • Dorota

    Mimo że lubię gotować to meczy mnie ta monnotoność, zastosuje porady z blogu!

    • cecylia

      ja też, powodzenia 🙂

  • Kuba

    A ja uważam ze jeżeli ktoś lubi gotować to nie bedzie mu to sprawiało trudności